wtorek, 28 grudnia 2010

"Muzyka powinna zapalać płomień w sercu mężczyzny i napełniać łzami oczy kobiety" (Ludwig Van Beethoven)

Muzyka jest formą porozumienia, odzwierciedlenia stanów psychicznych, różnych sytuacji. Występuje w każdej twórczości prymitywnej, ludowej jest rozumiana przez każdego i nie trzeba się jej uczyć, ponieważ przyswajanie następuje w sposób naturalny, spontaniczny. Muzyka i kontakty z nią są bardzo ważnym czynnikiem rozwoju uczuć osobistych ,społecznych, rozwoju postaw moralnych. Jest także środkiem ułatwiającym wyładowanie niezaspokojonych uczuć i popędów, dynamizującym i stymulującym. ożywiającym fantazję, zaprowadzającym rytm, ułatwiającym ujawnienie własnego zachowania się i wyrażania siebie.


Muzykoterapię stosuje się w zakresie profilaktyki niedostosowania społecznego, jak i w ramach resocjalizacji nieletnich. Muzyka uważana jest za lek. Aby móc się nim posługiwać świadomie celowo i skutecznie, konieczna jest wszechstronna wiedza o niej. Wskaźnikiem określania funkcji resocjalizacyjnej utworu muzycznego powinno być uwzględnienie jego wartości emocjonalnych. Muzyka, która wnika w głębokie warstwy ludzkiej psychiki kształtuje ją, dostarcza potrzebnych podniet bądź łagodzi napięcie, usuwa lęk, koi i poprawia nastrój. Można ją łączyć z innymi środkami ekspresji i metodami resocjalizacji. Odczucia muzyczne można interpretować słowem, gestem, rysunkiem, tańcem. 
Przy doborze muzyki na potrzeby resocjalizacji trzeba wziąć pod uwagę różnorodne potrzeby psychiczne wychowanka: potrzebę ukojenia i uspokojenia, czasami ożywienia i mobilizacji do działania, niekiedy też głębokiego wstrząsu wyzwalającego ukryte myśli i uczucia. 

Skoro dźwięki maja na nas tak wielki wpływ, uważam iż warto zastanowić się, czy  mogą na nas oddziaływać destrukcyjnie. 
Jeżeli uznamy, że utwór Marzenie Miłosne autorstwa Franza Liszta ma właściwości terapeutyczne rozważmy jak może wpływać na młodzież np. utwór Nienawiść Hemp Gru ?

niedziela, 12 grudnia 2010

Arteterapia

Dopiero w ostatnim stuleciu powstała inicjatywa postępowanie, które nazwano „ arteterapią". Termin ten składa się z dwóch części, co sugeruje, że jest to działanie bazujące na dwóch równoważnych elementach: sztuce (twórczości) i terapii.


Arteterapii jest formę psychoterapii, która traktuje media artystyczne jako podstawowy sposób komunikacji. Polega to na tym, że przy wsparciu terapeuty uczestnik arteterapii tworzy obiekty artystyczne (np. obrazy, rzeźby, utwory literackie), a następnie dzieli się z terapeutą zawartymi w nich znaczeniami. Wspólnie z terapeutą odkrywa też zupełnie nowe znaczenia i tropy w swojej twórczości, analizuje je i rozwija.


Głównym celem arteterapii jest umożliwienie klientowi dokonania zmiany, wzrostu, rozwoju osobistego przez stosowanie materiałów artystycznych w bezpiecznych i sprzyjających temu warunkach. Kluczową rolę w arteterapii odgrywa relacja terapeutyczna, która różni się od relacji w tradycyjnych formach psychoterapii, ponieważ zachodzi ona między pacjentem i dziełem. Ta forma terapii może być szczególnie użyteczna dla osób, które mają trudności z wyrażeniem swoich myśli i uczuć drogą werbalną.

Zainteresowanych tematem arteterapii odsyłam do artykułu autorstwa K.Wierzyckiego

środa, 8 grudnia 2010

Katharsis- oczeszczenie duchowe

Uzdrawiające oddziaływanie sztuki znane było już od starożytności. Koncepcję katharsis utworzył i zdefiniował Arystoteles w VI rozdziale Poetyki. Uznał on, że celem sztuki jest wzbudzenie u widza uczuć litości i trwogi, aby przez to następnie oczyścić jego umysł z owych doznań.

Natomiast Zygmunt Freud  metodą katharsis określa psychoanalizę. Katharsis ma miejsce, gdy przeżycia traumatyczne jeszcze raz zostaną przypomniane i przedstawione. Na początku swojej działalności Freud zastosował hipnozę jako technikę wprowadzenia ludzi we wcześniej przeżyte sytuacje i uwolnienia ich w ten sposób od traumatycznego działania urazów, powstałych we wczesnym dzieciństwie. Freud po wypowiadaniu i odreagowywaniu wypartych przeżyć i afektów spodziewa się wewnętrznego oczyszczenia człowieka. Odreagowywanie może odbywać się w formie wykrzyczenia lub uzewnętrznienia złości  „mocnymi” działaniami cielesnymi.

Co Wy myślicie na ten temat? Czy sztuka może oczyszczać człowieka z negatywnych emocji? Może macie już jakieś doświadczenia z tym związane?
Jak postrzegacie naukę Freuda o katharsis?  Czy agresywne rozgrywanie afektów prowadzić może do oczyszczenia?